maja 27, 2019

przegląd kulturalny #8



Ostatnią cierpię na bardzo specyficzny brak weny. Specyficzny z tego względu, że zwykle nie mam problemu ze swoim gadulstwem czy konstruowaniem wypowiedzi, natomiast gdy tylko siadam do mojej pracy magisterskiej napada mnie rozkojarzenie i ogólny chaos. Ostatni rok studiów to jeden z bardziej specyficznych momentów w życiu. Jedną nogą jest się jeszcze myślami na uczelni, drugą nogą gdzieś w przyszłości, w planach, jak poukładać sobie świat, jaką drogą rozwoju pójść. Kłębiące się myśli nachodzą na siebie, co w konsekwencji powoduje, że siedzę z książką w ręku, laptopem na kolanach i zastanawiam się nad tym wszystkim, zamiast po prostu pisać, więc chociaż pokuszę się o przedstawienie moich ostatnich inspiracji. Może ktoś z Was także się zainspiruje.

K s i ą ż k a: Lech Majewski, Metafizyka (2002)

źródło: lubimyczytać
Książkę poleciła mi Kasia, za co bardzo jej dziękuję. Do teraz jestem pod jej ogromnym wrażeniem. Naprawdę nie sądziłam, że można w tak piękny sposób opowiedzieć o miłości do drugiego człowieka i o emocjach towarzyszących jego śmierci. Tutaj sztuka i abstrakcyjne myślenie przeplatają się z fizyką, astrologią i tworzą spójność, która pozornie nie jest możliwa. Zakochani patrzą na świat przez pryzmat osobistych interpretacji obrazu Ogrodu rozkoszy ziemskich autorstwa Hieronima Boscha. Książka jest wspomnieniem, monologiem człowieka, który stracił miłość swojego życia i nie bardzo potrafi sobie poradzić z otaczającą go rzeczywistością. Wspomina kobietę i wszystko to, co towarzyszyło ich relacji. Nie brakuje także niesamowicie błyskotliwych elementów dyskursu naukowego m.in. z historii sztuki. Opisanie tej książki wnikliwie jest naprawdę trudne, wydaje mi się, że mnogość wątków, które zostały w niej podjęte pozwalają na szeroki wachlarz interpretacyjny. Każda i każdy z nas będzie miał inne odczucia, inne rzeczy zapadną w pamięci. W moim odczuciu jest to lektura obowiązkowa.

F i l m: Boyhood, reż. Richard Linklater (2014)

źródło: criterion
Ten film polecam nie tyle ze względu na wartkość akcji, czy szaleństwo scen, polecam go dlatego, że jest filmowym studium dorastania na przykładzie historii chłopca i jego rodziny. Film kręcony był aż 12 lat i grany był przez tych samych aktorów. Towarzyszymy głównemu bohaterowi w jego codzienności, zwykłych czynnościach, które na pierwszy rzut oka wydają się nudne i nieciekawe. Ja jednak, gdy oglądałam ten film miała przed oczami siebie, swoje dzieciństwo, wspominałam emocje, które mi w różnych momentach życia towarzyszyły. Z każdą minuta coraz bardziej upewniałam się, jak bardzo ten film ma wymiar uniwersalny, jego tematem jest po prostu czas, umykający czas, który codziennie zabiera nam teraźniejszość.

S e r i a l: Peaky Blinders, prod. Caryn Mandabach (2013 -) 

źródło: hatfulofhistory
Mimo iż już jakiś czas temu skończyłam oglądać czwarty sezon tego serialu, to wciąż jestem pod jego wrażeniem i ze zniecierpliwieniem czekam na piąty sezon. Nie mogę się zdecydować, co najbardziej mnie w nim zachwyciło. Chyba najpierw stylizacje kostiumów i kreacja wizerunków poszczególnych bohaterów, muzyka, która w stu procentach odzwierciedla moje gusta muzyczne i niebanalna fabuła. W serialu w sposób bardzo naturalistyczny pokazano ówczesnych świat. Odymiony, pełen fabryk, brudnych robotników, bezprawia, brutalności, alkoholizmu i kontrastów społecznych. Nie brakuje także wątków politycznych. Akcja serialu dzieje się w latach 20. w Birmingham, opowiada o gangsterskiej rodzinie Shelbych, którzy sami mówią o sobie Peaky Blinders, w luźnym tłumaczeniu oślepiające daszki (dlatego, że w daszkach kaszkietów mieli wszyte żyletki, którymi oślepiali przeciwników). Serial porusza naprawdę wiele wątków i magnetyzuje dzięki niesamowitej grze aktorskiej. Nie będę zdradzała więcej, zainteresowanych po prostu zachęcam do obejrzenia. Znajduje się na platformie Netflix.

M u z y k a: Beck, Guero (2005)

źródło: the current

Ostatnio zupełnie przypadkiem trafiłam na jedną z piosenek z tej płyty, uściślając chodzi o E-Pro, która mnie niezwykle zaintrygowała ze względu na tekst. Co doprowadziło do tego, że przesłuchałam całą płytę i chyba jeszcze żadna mnie tak nie zaskoczyła. Każda z piosenek jest zupełnie nieprzewidywalna, oryginalna. Usłyszymy trochę rockowego brzmienia, trochę funku, popu. Bardzo ciekawa muzyczna uczta.
W y s t a w a: Marina Abramović, Do czysta

źródło: Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu


Już jakiś czas temu wspominałam Wam o tej wystawie czysto informacyjnie. Ostatnio miałam okazję być w Toruniu i ją zobaczyć. Zrobiła na mnie naprawdę spore wrażenie, właściwie to przez kilka dni czułam się bardzo nieswojo. Może dlatego, że Marina Ambramović poprzez swoje performansy ukazuje strachy, naturę człowieka i tego, jak może się zachować w obliczu przyzwolenia. Największe i najsmutniejsze wrażenie zrobił na mnie jej projekt Rythm 0 z 1974 r. W Galerii Sztuki w Neapolu pozwoliła, na to, by gapie robili z nią co chcą przez 6 godzin. Uczestnicy projektu mieli do wyboru aż 72 przedmioty, od pióra po pistolet, którymi mogli się na niej wyżyć. Artystka została wówczas dotkliwie poraniona i rozebrana, jeden z uczestników przyłożył jej pistolet do skroni. Projekt pokazał, że gdy damy człowiekowi przyzwolenie, gotowy jest do największych okrucieństw, wyzbywa się człowieczeństwa.
Wystawa przedstawia cały dorobek Mariny Abramović, podczas zwiedzania możemy obejrzeć nagrania z jej performansów. Będzie dostępna dla zwiedzających do 11 sierpnia 2019 r. 

Co sądzicie o moich dzisiejszych propozycjach?

26 komentarzy:

  1. Ja muszę nadrobić zaległości nie tylko z filmami ale z kinem - ciagle brakuje czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, podobnie czuję taki stan "zawieszenia", skończyłam liceum i nadszedł czas kiedy trzeba wybrać studia... pytanie tylko jakie? :D

    Bardzo zaciekawił mnie film. Lubię takie uniwersalne historie przedstawione z perspektywy czasu, poniekąd odnajduję w nich siebie.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór studiów to nie lada kłopot, trzymam kciuki za powodzenie wszelkich planów i zamierzeń. :)

      Usuń
  3. Też mam stan zawieszenia, akurat wtedy, kiedy trzeba jak najszybciej oddać pracę licencjacką... :D Zaciekawiła mnie kategoria muzyczna, więc pewnie zaraz się zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, tak to z reguły bywa. Wierzę, że mimo wszystko swietnie sobie poradzisz z pisaniem. Trzymam kciuki. :)

      Usuń
  4. Nie znałam niczego z powyższych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peaky Blinders to dla mnie arcydzieło, zarówno ujęcia, gra aktorów, muzyka i stroje są przegenialne. Książką mnie zaintrygowałaś, filmem również.
    Jak dla mnie piąty rok studiów był bardzo przełomowy - kończąc ciężkie i pracochłonne studia takie jak architektura, zrozumiałam, że wcale nie chcę pracować w wyuczonym zawodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że ten serial to arcydzieło, jeszcze chyba nigdy tak nie zafascynowałam się jakimkolwiek serialem. Niesamowity klimat, muzyka, kreacje.

      Wybranie swojej drogi życiowej jest naprawdę trudne, chyba mało kto pracuje w swoim zawodzie lub kwalifikacjach obecnie. Najważniejsze jest, aby odnaleźć szczęście i satysfakcję z wykonywanej pracy, a ta wiedza na pewno Tobie nie zginie. :)

      Usuń
  6. Dla mnie stan zawieszenia między ukończeniem studiów, obroną magisterki i znalezieniem pracy był strasznie męczący, więc tym bardziej trzymam kciuki za przypływ weny i mobilizacji :)
    Muszę poszukać tego filmu Boyhood, strasznie mnie zaciekawiła koncepcja kręcenia go przez tak długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, mam nadzieję, że uda mi się zrealizować wszystkie postawione założenia. :)
      Naprawdę warto obejrzeć, ukazuje bardzo ciekawą perspektywę. :)

      Usuń
  7. Znana jest mi wyłącznie twórczość Mariny Abramovic, chociaż wyłącznie z gazet i internetu nigdy nie byłam na wystawie- bardzo chciałabym się udać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Guero bardzo chętnie posłucham :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Film znam i również polecam go zawsze, gdy tylko jest okazja. Jak dla mnie jest cudowny, oglądałam go już trzy razy i za każdym razem nie mogłam się od niego oderwać!
    Pozdrawiam serdecznie
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to naprawdę niesamowite filmowe widowisko, cieszę się, że Tobie także przypadł do gustu! :)

      Usuń
  10. Z filmami mam zaległości...

    OdpowiedzUsuń
  11. Oh very interesting darling
    xx

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko kobieto- ten post to jak uczta kulturalna- Powieścia mnie zaintrgowałaś - zwłaszcza ,ze napisał ją Lecha Majewski- uwielbiam jego filmy. Polecam mocno Onirica- powinien Ci sie spodobać.
    Wystawa Mariny A- jak ja marzę, aby jakąs zobaczyć :-)
    Serial Peaky Blinders uwielbiam- ten klimat, aktorzy, atmosfera. No cud miód.
    Musze jeszcze tylko muzycznie przesłuchac tego pana bo jego muzyka jest mi nieznana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo mi miło, jeśli Majewski robi tak samo dobre filmy, jak pisze książki, to obejrzę w ciemno. Dziękuję za polecenie! :)
      Peaky Blinders to najlepszy serial, jaki widziałam w życiu, czekam niecierpliwie na 5 sezon. :)

      Pozdrawiam. :*

      Usuń
  13. Myślę, że serial Peaky Blinders mógłby mi się spodobać. Zaznaczam na Filmwebie do obejrzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka bardzo mnie zainteresowała. Już zapisałam sobie tytuł i w wolnej chwili postaram się ją przeczytać, bo wydaje mi się, że może być ogromnym przeżyciem.
    Film też prezentuje się ciekawie. Głównie dlatego, że był nagrywany przez tyle lat, a role były odgrywane wciąż przez tych samym aktorów. Nie spotkałam się z czymś takim wcześniej.
    Ta wystawa musi być świetna. Performance tej artystki przywiódł mi na myśl Yoko Ono. Ona też kiedyś pozwoliła się ludziom rozebrać. Z tym, że projekt Mariny Abramović niesie ze sobą ogromny przekaz. To przerażające, że jeśli ludzie dostaną na wszystko przyzwolenie, to są w stanie zrobić nawet te najokropniejsze rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać, gdy ją przeczytasz, jestem bardzo ciekawa jakie będą Twoje odczucia na ten temat. :)
      Wystawa Mariny Abramović naprawdę pozostaje w człowieku na długo, może uda się Tobie wybrać do Torunia. :)

      Usuń
  15. This exhibition looks sounds so interesting. I enjoying going to things like these.

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Metafizyka zdecydowanie do przeczytania:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o tym serialu i mam w planach wreszcie się za niego zabrać:D Pozdrawiam:**

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 suzvintage , Blogger