maja 20, 2019

Krótka historia pereł

fot. pinterest


Od jakiegoś czasu obserwuję powracający trend na perłową biżuterię. W sklepach popularnością cieszy się klasyczny sznur pereł, perłowe kolczyki, spinki do włosów, czy nawet torebki. Zjawisko to jest dla mnie wyjątkowo interesujące z różnych względów, jednak przede wszystkim ze względu na moje wykształcenie historyczne. Będą to chyba podkreślała przy okazji każdego wpisu, dotyczącego historii mody, ale myślę, że warto mieć świadomość jak kształtowało się to, co nas otacza i dlaczego ostało się w takim kształcie, a nie innym. Historia mody jest tutaj doskonałym przykładem kulturowych zawiłości, o których często po prostu nie wiemy, bo nie uczą nas tego w szkole, a szkoda.

Narodziny Wenus, fresk z Pompejów, I w, fot. wikipedia
Perły właściwie od początku historii pierwszych cywilizacji naszego globu, miały ogromne znaczenie i cieszyły się dużą popularnością. Były noszone przez tysiące lat, także przez mężczyzn, jako symbol autorytetu i wysokiej rangi. Kojarzone były także z boginią miłości Afrodytą (Wenus według starożytnych Rzymian). Myślę, że każda i każdy z Was pamięta opowieść o rodzącej się z piany morskiej Afrodycie, która pływała po morzu w muszli. Perły zatem, stały się synonimem piękna i czystości, a także miłości. Uważano je jako niesamowity, boski wytwór, wszakże rodzą się z ostrygi, w takim kształcie i nie trzeba ich w żaden sposób udoskonalać.

Najstarsza zachowana ozdoba perłowa, fot. karipearls.com
Pierwsze wzmianki źródłowe na temat pereł obecne są w starożytnych świętych księgach hinduizmu znanych jako Wedy. Amulet ozdobiony perłami miał zapewniać bardzo długie życie i dobrobyt uczniom Brahmana. Wzmianki na ich temat obecne są także w homerowskiej Iliadzie i Odysei. Wspomina się o nich w Nowym Testamencie, a także Talmudzie. Kojarzyły się z czym niewyobrażalnie pięknym i bogatym. Perły były znane także starożytnym Chińczykom, którzy sądzili, iż perły pochodzą z mózgu smoka, chronią przed pożarami i innymi katastrofami, a dzięki ich blaskowi możliwe jest ugotowanie ryżu (szerzej na ten temat w książce The book of the Pearl: Its History, Art, Science and Industry). Perły cieszyły się popularnością także w starożytnej Persji. Najstarsza zachowana ozdoba perłowa znajduje się w Luwrze w Paryżu, jest to trójrzędowy naszyjnik wykonany z 316 pereł. Został odnaleziony w Susa, w jednym z sarkofagów w miejscu, w którym znajdował się zimowy pałac królów perskich przez M. J. de Morgany w 1901 r. Datuje się go na 4 tys. lat p.n.e.  Joan Younger Dickinson w swojej książce The Book of Pearls (1968) pochylił się między innymi nad tym konkretnym perłowym naszyjnikiem, zauważył, że trójrzędowość naszyjnika nie jest przypadkowa, gdyż liczba 3 wówczas była między innymi symbolem płodności.

Kleopatra rozpuszczająca perłę w  occie winnym, Andrea Casali (XVIII w.
Pliniusz Starszy w swojej Historii Naturalnej także poświęcił wątek perłom. Opowiedział historię zakładu Kleopatry z Markiem Aureliuszem. Kleopatra zobowiązała się wydać ucztę za 10 milionów sestercji, wówczas była to naprawdę zawrotną kwotę. W momencie, gdy Marek Aureliusz był już przekonany, że wygrał, gdyż poczęstunek prezentował się przeciętnie, Kleopatra poprosiła o puchar octu winnego, wyjęła z naszyjnika perłę, rozpuściła ją w occie i wypiła. Tym samym wygrała zakład,  wszakże zjadła bogactwo całego świata w jednym posiłku (perły wówczas były bardzo drogie).

Henryk Walezy z perłowym kolczykiem, Marcello Bacciarelli
W średniowieczu perły były wykorzystywane do wzbogacenia regaliów królewskich, szat, relikwiarzy, czy manuskryptów. Portretowali się w nich najznamienitsze wówczas rody, w tym także mężczyźni. Perły nosili książęta i szlachcice nawet na polach bitewnych, gdyż uważano, iż są pomocne w uniknięciu urazów i przynoszą szczęście. Zdarzało się także, że sproszkowane perły dodawano do leków, wierząc, że pomogą pokonać chorobę.

Elżbieta I ze sznurem pereł, George Gower
W Ameryce, w czasach, gdy Europejczycy jeszcze nie postawili swojej nogi na tym kontynencie, perły miały też ogromne znaczenie, uważano je za magiczne. W Meksyku pałac Montezumy był ozdobiony perłami i szmaragdami, perłami zdobiono także wyobrażenia bogów i świątynie, a nosili je zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Odkrycie Ameryki przez Europejczyków doprowadziło między innymi do pozyskania większej ilości pereł, odnaleziono je między innymi na terenach dzisiejszej Wenezueli, Panamy i Meksyku. Perły cieszyły się sporą popularnością aż do 1725/27 r., ponieważ wtedy w Brazylii odkryto złoża diamentu.


Punktem zwrotnym dla pereł i tym samym ponowna ich popularność była spowodowana sukcesem badań Kokichi Mikimoto, któremu udało się wytworzyć sztucznie perły. Dzięki niemu w 2 połowie XIX w. perły stały się dostępne niemalże dla każdego, niezależnie od jego statusu społecznego.

fot. pinterest
W latach dwudziestych XX w. perły stały się symbolem kobiety wyzwolonej, a w latach 30. XX w. Coco Chanel wyznaczyła miejsce pereł w świecie mody aż po dziś dzień. Perły przestały być też kojarzone jedynie z wieczorowymi kreacjami. Coco Chanel pokazała światu, że perły wyglądają równie pięknie w zestawieniu z klasyczną czarną sukienką, jak i kaszmirowym swetrem, spodniami bądź też w połączeniu z garsonką. Stały się nieodłączonym elementem każdej kobiety.



Aktualnie znów świat mody powrócił do tzw. klasyki, perły opanowały zarówno wybiegi mody jako biżuteryjny dodatek, jak i element ubrania, perłami wyszywane są torebki, tworzone są ozdoby do włosów, kolczyki, paski do spodni, gumki do włosów. Znów oszaleliśmy na ich punkcie. Doskonałym przykładem będą tutaj marki: KAJO Jewels, Luna Mood, Zoria Koncept, Bellera  Bolino Jewellery, czy bySETH.


Bardzo jestem ciekawa co Wy sądzicie o perłowej biżuterii
 i jakie są Wasze spostrzeżenie do tego wpisu. :)

18 komentarzy:

  1. Nie 'widzę' siebie w perłach. Jedyne jakie posiadam to bardzo małe perełki w postaci kolczyków-wkrętek, które dostałam na Komunię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam jak moja mama takie nosiła a ja sie nimi bawilam jako dziecko. No wspomnienia wracaja. :) Piękna biżuteria!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pearls are such an elegant choice. Love them!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio perłowe spinki i klamry do włosów przeżywają prawdziwy boom ! Bardzo mnie to cieszy bo uwielbiam perły zwłaszcza te czarne ;) Z polskich marek jeszcze Sotho ma piękne kolczyki i bransoletki z perłowymi wstawkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam perły, szczególnie w takim bardziej codziennym wydaniu, właśnie ze swetrem czy koszulką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety nie nadaje się do noszenia pereł. Jestem zbyt nieuważna i pewnie szybko zostałyby przeze mnie zniszczone, aczkolwiek bardzo mi się podobają :)

    Pozdrawiam ❃
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam pereł ale pamiętam że moja mama dawno dawno temu miała ich dość sporo :) jeśli chodzi o mnie to perły raczej nie są dla mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpis bardzo ciekawy, nie wiedziałam, że to Japończyk stworzył sztuczne perły :) Acz sama raczej pereł nie noszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. sama osobiście nie noszę, ale bardzo mi się podobają nu kogoś <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak sobie myślę, że do noszenia pereł trzeba dorosnąć. I chyba powili to już mój czas:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy wpis, nie zdawałam sobie sprawy, że perły mają aż tak bogatą historię :) Sama bardzo je lubię, chociaż noszę głównie na większe wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też kocham perły. Ponoć wszystko co najlepsze rodzi się w bólu. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam pereł, ale bardzo mi się podobają, więc może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Perły mi się wyłącznie z Coco Chanel kojarzą :D poza tym nie przepadam by je nosić :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Great post, dear! Looks awesome!
    Hugs ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. to chyba najpiękniejsza biżuteria... której niestety nie posiadam, ale może kiedyś.. :D
    Bardzo ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 suzvintage , Blogger