grudnia 05, 2018

przegląd kulturalny #3


Uwielbiam czytać książki (ale to już pewne wiecie :)). Przez te wszystkie lata zgromadziłam całkiem sporą biblioteczkę, z której jestem naprawdę dumna.


 Jedną z powieści, którą wypatrzyłam na półce dała mi wiele do myślenia.  Ową książką jest Przebudzenie autorstwa Kate Chopin. Autorka opowiada o kobiecie, która nie jest szczęśliwa w swoim małżeństwie. Wewnętrzny smutek spala ją od środka. Czytając tę książkę, możemy poznać świat uczuć i emocji głównej bohaterki Edny, której bardzo subtelny krzyk bólu zostaje na długo w pamięci. Próba walki o szczęście, miłość i niezależność. Za życia autorki książka była bojkotowana jako zbyt mocny trunek dla osób moralnych, a wszystko dlatego, że Kate Chopin zmierzyła się trudnym tematem - sytuacji kobiety w XIX w. Uważam,że jest to bardzo ciekawy głos nad miejscem kobiety w społeczeństwie i symbol tamtych czasów. 



Moją propozycją filmową w tym miesiącu jest Blaszany Bębenek (Die Blechtrommel) w reżyserii Volkera Schlondorffa (1979). Film ten jest swoistą alegorią infantylności ludzkiej, która ukazana została z perspektywy chłopca Oskara. Bardzo krytycznie osądza świat dorosłych i ich obsesje wokół seksu. Na swoje 3 urodziny dostaje blaszany bębenek i od tego momentu nie chce dorosnąć. Gdy czuje skrajne emocje uderza w niego i głośno krzyczy. Na tyle głośno,że... pękają szkła. Gdzieś w tle widzimy stopniowy rozwój nazizmu w Gdańsku, a także ataki na Żydów i inna nacje. Warto dodać,że jedną z ról w tym filmie grał Daniel Olbrychski, a także Tadeusz Kunikowski.


Płytę, którą naprawdę warto przesłuchać to Elvis Presley (nazywa się tak samo, jak wykonawca). Owszem, niektórzy zarzucają jej niespójność i to, że nie jest mistrzostwem muzycznym, ale i tak ją bardzo lubię. Szczególnie,że to pierwsza płyta tego twórcy, dlatego szczególnie warto ją przesłuchać. :)


W listopadzie miałam okazję być na bardzo ciekawej wystawie CK Zamek w Poznaniu pt. Wolność to dopiero początek, której ideą było podjęcie dialogu na temat tego, jak my rozumiemy wolność. Na ogromnych karatach (w formie obrotowego notesu) przedstawiono biogramy osób, które na różnych płaszczyznach o nią walczyły w rozumieniu niepodległości. Niestety wystawa się skończyła, ale informację o niej i postacie, które były jej bohaterami znajdziecie tutaj.

Ktoś z Was coś znał z podanych propozycji, a może czymś się zainteresował? Jestem ciekawa Waszych opinii! ;)

20 komentarzy:

  1. Ten film mnie bardzo zachęcił, od razu go obejrzę <3 A Elvisa uwielbiam! A o książce niestety wcześniej nie słyszałam.

    lifebynadien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj koniecznie znać jakie zrobił na Tobie wrażenie! ;)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o film to nazwę kojarzę - polecił mi go znajomy teścia, ale sama nie miałam okazji go jeszcze oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka mnie zaciekawiła, a film widziałam już kiedyś, niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  4. film mnie korci na pewno go obejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Elvisa każdy musi posłuchać chociaż raz w życiu ! :D <3 SUPER WPIS KOCHANA <3
    Blog <3

    OdpowiedzUsuń
  6. "Przebudzenie" czytałam już dawno temu i uważam, że jest to książka, którą naprawdę warto przeczytać. Natomiast muzyka Elvisa Presleya jest mi bliska i często do niej powracam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresował mnie film. Fabuła wydaje się ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Głos Elvisa, zwłaszcza okresem jesienno zimowym to po prostu miód na moje uszy :)
    Pozdrawiam
    FotoHart Blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Elvis wiecznie żywy! Czasem lubię posłuchać...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie to nigdy nie słuchałem Presleya, pomijając zasłyszane gdzieś utwory. Zaintrygowałaś mnie tą płytą i aż sobie odpaliłem na YouTube z ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe, chyba jeszcze nigdy nie słyszałam ale nie jestem pewna. Film zapowiada się ciekawie, więc wiem chyba co będę robić w tegoroczne ferie zimowe haha.
    Pozdrawiam, Weronika ♥
    pasjeweroniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się,że film Cię zainteresował! ;)

      Usuń
  12. Książka wydaje mi się interesująca. Nie miałam pojęcia, że w XIX wieku powstawały książki tak odważnie ukazujące sytuację kobiety, w dodatku napisane przez kobietę... Co do filmu, to do twórczości Güntera Grassa mam dystans, dlatego nigdy nie kalam ochoty obejrzeć tej adaptacji :) Wystawa też wydała mi się interesująca, biografie osób, które walczyły o niepodległość, warto poznawać, zawsze okazuje się, że wielu z nich nie znaliśmy. Ciekawy wpis!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 suzvintage , Blogger